5 rzeczy, których ludzie najbardziej żałują w ostatnim dniu swojego życia [z zeszytu pielęgniarki]

Artykuł ten pojawił się na stronie http://www.ofeminin.pl

Kobieta towarzyszyła odchodzącym w ciągu ich ostatnich 3 miesięcy. Ich wyznania zapisywała najpierw na blogu (Inspiration and Chai), a potem swoje obserwacje umieściła w książce („The Top Five Regrets of the Dying”).

Z jej doświadczeń wyłania się jeden, spójny i jasny, obraz tego, czego ludzie żałują tuż przed śmiercią. Większość wymieniała właściwie te same rzeczy, wśród których zabrakło pieniędzy, kariery czy większej ilości partnerów.

1. „Żałuję, że nie miałem odwagi żyć w zgodzie ze sobą, a zamiast tego żyłem zgodnie z oczekiwaniami innych”

To wyznanie pojawiało się najczęściej. Kiedy ludzie zdają sobie sprawię, że ich życie już się kończy i mogą spojrzeć na nie z dystansu, łatwo im zauważyć, ilu marzeń nie udało się spełnić, a z ilu po prostu zrezygnowali. Większość ludzi umiera nie spełniając nawet połowy z nich. Odchodzą wiedząc, że stało się tak z powodu wyborów, których dokonali lub nie dokonali. Zdrowie i młodość niesie wolność, z której niewielu zdaje sobie sprawę, dopóki jej nie utraci.

2. „Żałuję, że tak ciężko i długo pracowałem”

Prawie każdy umierający mężczyzna przywoływał właśnie ten żal. Mieli poczucie, żeprzegapili dzieciństwo swoich dzieci i nie dostrzegali bliskości i oddania partnerek.

3. „Żałuję, że nie miałem odwagi szczerze okazywać uczuć”

Wiele osób przyznawało, że trzymało emocje na wodzy i tłumiło prawdziwe uczucia, by żyć w zgodzie z otoczeniem. Dla świętego spokoju. Ze strachu. Z wygody. Również przez to nie mogli być do końca sobą. Tłumione emocje stawały się też często przyczyną chorób.

4. „Żałuję, że nie utrzymywałem kontaktu z przyjaciółmi”

W ciągu życia wielu z nas nie zdaje sobie sprawy z korzyści prawdziwych przyjaźni. A u schyłku życia na powrót do utraconych więzi jest już najczęściej za późno. Pacjenci wyznawali, że odpuszczali przyjaźnie, bo byli zbyt zajęci własnym życiem. Zaniedbywali, nie poświęcali im czasu, na który tamci zasługiwali. Każdemu, bez wyjątku, w chwili śmierci brakowało przyjaciół.

5. „Żałuję, że nie pozwoliłem sobie na bycie szczęśliwszym”

Pacjenci pielęgniarki przyznawali, że dopiero przed samą śmiercią zdawali sobie sprawę, że szczęście jest wyborem. „Zostali więźniami swoich nawyków i utartych schematów. Uwielbienie dla własnej strefy komfortu i strach przed zmianąsprawiał, że udawali przed innymi i przed sobą, że są szczęśliwi, podczas gdy głęboko w środku pragnęli znów szczerze się śmiać i cieszyć głupotami” – wspomina Bonnie Ware.

Źródło: The Guardian

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s